Z okazji trzydziestych urodzin pomadek Color Riche (na rynek zostały wprowadzone w 1985 roku) dostałam już jakiś czas temu zestaw pomadek z nazwą bloga. Fajny bajer, prawda?
Pomadki Color Riche wzbogacone są składnikami takimi jak Omega 3, witamina E i olejek z dzikiej róży, aby zapewnić ustom ochronę, nawilżenie i poczucie komfortu. Dostępne są w szerokiej gamie odcieni i w trzech rodzajach wykończeń: matowym, satynowym i klasycznym. Pachną fiołkiem, jaśminem i irysem.
Mam słabość do czerwieni, nic więc dziwnego, że najbardziej zaprzyjaźniłam się z matowym odcieniem 330 COCORICO★. Co tu dużo o nim pisać: jest przepiękny. Nie za ciepły, nie za chłodny, dosłownie jak stworzony dla mnie. Pomadka jest przyjemnie kremowa, gładko się rozprowadza i nie wysusza ust.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.